Owoce morza – niezwykły delikates…
W Polce uważane są za raczej mało znany rarytas. Natomiast w krajach śródziemnomorskich takich jak Hiszpania, Grecja, Chorwacja, Turcja czy Czarnogóra oraz w Australii uznawane są za tradycyjne i powszechne danie spożywane od początku historii ludzkiego bytu (o czym zresztą świadczą znaleziska archeologiczne).
Czym są owoce morza i jakie posiadają właściwości? Czy warto je jeść? Czy jadane są chętnie?
Morskie frykasy – to głównie skorupiaki, do których zaliczamy między innymi: homary, raki, kraby, krewetki, langusty. To także mięczaki – małże, ostrygi, sercówki oraz ślimaki takie jak: uchowiec czy trąbik i głowonogi – ośmiornice, kałamarnice czy mątwy.
Owoce morza są bardzo wartościowymi smakołykami. Zawierają bowiem wysoką ilość białka, które jest podstawowym budulcem naszych kości, witaminy z grupy B (PP i B12), które odpowiadają za właściwą krzepliwość krwi, a także wiele innych cennych dla zdrowia pierwiastków tj. fluor, selen, cynk czy żelazo.
Dlatego ze względu na wysokie właściwości zdrowotne warto wzbogacić o nie naszą codzienną dietę. Niestety, nie wszyscy uważają je za wyśmienity przysmak. W Polsce owoce morza są mniej znane niż w krajach śródziemnomorskich, dlatego też spotykają się nieraz z niechęcią oraz odrzuceniem, czego nie można wyobrazić sobie w innych krajach lubujących się w tych morskich specjałach. W Belgii np. Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy homary czy ostrygi królują na świątecznych stołach, a popijane szampanem rozpływają się w ustach.
Będąc na wakacjach w krajach śródziemnomorskich nie zapominajmy o tradycyjnych, lokalnych dania i skosztujmy ich specjalnych dań, których jednym z głównych składników są właśnie owoce morza.
Owoce morza, dla jednych to niezwykły smakołyk, dla drugich zaś pokarm do którego podchodzą z niewielkim sceptycyzmem. Nie ulega wątpliwości jednak, że to skupisko cennych witamin oraz minerałów. Z pewnością warto czasami oddać się nutce szaleństwa i skosztować tych nietypowych delikatesów!